Archiwa tagu: Fort Kościuszko

Odcinek specjalny. Kopiec Kościuszki.

Na specjalne życzenie znajomych z obecnej stolicy przeskoczyłem trochę ze Starego Miasta do Dzielnicy VII Zwierzyniec. Jak się tam dostać? Jeśli w trakcie zwiedzania Grodu Kraka korzystacie z komunikacji miejskiej, to do bohatera, a właściwie bohaterów mojej dzisiejszej opowieści dostaniecie się bezpośrednio dwoma liniami autobusowymi – 100 (z Salwatora) i 101 (z Os. Podwawelskiego, czyli okolic Centrum Kongresowego). Możecie też podjechać z centrum tramwajem linii 1,2 lub 6 do pętli Salwator i nieśpiesznym krokiem wejść na wzgórze Sikornik, czyli tam, gdzie znajduje się Kopiec Kościuszki. O tym, co zobaczycie po drodze na Salwatorze oraz wdrapując się na Kopiec napiszę za jakiś czas, gdy przyjdzie pora na opisywanie atrakcji Salwatora, Zwierzyńca i Bielan, a zapewniam, że warto się tam udać.

Gdy dotrzecie na wzgórze, to zobaczycie dziwny obiekt (na zdjęciu poniżej). To neogotycka kaplica bł. Bronisławy.

Kopieckosciuszki

Teraz jest to wejście na Kopiec Kościuszki, czyli miejsce z którego najlepiej widać… unoszący się nad Krakowem smog.

Kiedyś, jak głosi legenda, unosiła się tam jeszcze Bronisława z zakonu Norbertanek pośród siedmiu pochodni. Teraz już się nie pokazuje, bo (niepotrzebne skreślić):

a) nie ma takiej potrzeby,

b) nie lubi unosić się w smogu,

c) ma tylko siedem pochodni i nie chce konkurować z „radiomaryjnymi”, „posmoleńskimi” sprzed Pałacu Prezydenckiego w Warszawie.

A skąd tam Bronisława? Odpowiedź brzmi: ze Śląska Opolskiego. Bronisława, córka Stanisława Odrowąża Prandoty i Anny z Gryffitów-Jaksów żyła w latach 1203-1259. PESEL…… (nie dotyczy), NIP…… (nie nadano). Nie notowana, nie karana. Zamieszkała (meldunek stały od 1219 r.): Klasztor S.S. Norbertanek, ul. Tadeusza Kościuszki 88, 30-114 Kraków. Pobyt czasowy: Pustelnia, Al. Waszyngtona 1, 30-204 Kraków. „Przez 40 lat wiernie służyła Bogu, jaśniejąc cnotami i duchowym zjednoczeniem z Bogiem”. I tyle wiemy na jej temat.

Blogoslawiona Bronislawa.jpg

Później na wzgórzu też było ciekawie. W XVIII wieku jeden z litewskich szlachciców widział we śnie wzgórze z ołtarzem wokół którego stały ubrane na biało zakonnice. Głos powiedział mu, że znajdzie tam zbawienie. Spakował się, przyjechał do Grodu nad Wisłą i zamieszkał jako pustelnik na wzgórzu Sikornik. Czy widział unoszącą się Bronisławę? Nie wiadomo. Nic nie wiemy też na temat ewentualnego zbawienia i jego następstw dla dzielnego krajana z Litwy. Jeśli takowe były, to się nie pochwalił.

Pierwsza kaplica na Sikorniku powstała w stylu barokowym w 1702 r., a więc za króla Sasa. W latach 1758-1759 została wyremontowana. Dobudowano też „pokoje gościnne”, czyli niewielki domek dla pustelników. Obok kaplicy (1820-1823), został usypany Kopiec Kościuszki. Powstał na wzór kopców Wandy i Kraka. Najpierw Senat Rzeczypospolitej Krakowskiej podjął uchwałę, w której postanowiono wznieść symboliczną mogiłę Tadeusza Kościuszki. Oczywiście powołano komitet budowy. Ziemię pod przyszły kopiec, co warto zapamiętać, podarowały siostry Norbertanki (przedstawiciele Kościoła przyzwyczaili do tego, że raczej biorą niż dają, więc tym bardziej jest to czyn chwalebny). 16 października 1820 roku teren poświęcono, wśród przemówień i religijno-patriotycznych śpiewów z udziałem władz Krakowa, Uniwersytetu, Kościoła, a także licznie zgromadzonej publiczności ze wszystkich zaborów położono kamień węgielny. Zaczęła się budowa, na którą zbierano datki w Polsce i zagranicą. Pracowali przy niej ochotnicy ze wszystkich zakątków zniewolonego kraju. Po trzech latach uznano wreszcie, że budowa jest zakończona. Od tej pory zarówno na kopiec, jak i do kapliczki Bronisławy ciągnęły tłumy rodaków Kościuszki.

I tak współistniały sobie kopiec oraz kapliczka przez trzydzieści lat, aż do momentu, gdy C.K. generałowie zapragnęli stworzyć z Krakowa twierdzę. Jak postanowili, tak zrobili, tyle że ofiarą cesarsko-królewskich planów fortyfikacyjnych padły kaplica i erem. Ministerstwo Wojny „ze samego Wiednia” przejęło grunty na wzgórzu. Nie przejęli tylko kopca, bo jedna morga wiedeńska ziemi u podstawy kopca wraz ze stożkiem została eksterytorialna (nasza :-) ).

Austriacy w latach 1850-1854 wybudowali Fort „Kościuszko”. Podstawę kopca otoczyli ceglanym murem oporowym, a jako rekompensatę za wyburzoną barokową kaplicę, wybudowali nową, neogotycką wg projektu Feliksa Księgarskiego.

W roku 1860 na szczyt Kopca wtoczono, stojący tam do dziś granitowy głaz, w którym wyryto krótką, rzekłbym nawet – bardzo krótką, inskrypcję: „Kościuszce”.

Przez całą okupację hitlerowską polski, patriotyczny Kopiec górował nad zniewolonym miastem. Niemcy zajęli Fort „Kościuszko”, osadzili tam wojsko i planowali nawet niwelację Kopca, ale na szczęście tego nie zrobili.

Oprócz wejścia na górę warto też obejrzeć wspomniany fort, a właściwie jego zachowaną część, bo w latach 1948-1956 sporo wyburzono. Umocnienia przetrwały wojnę, nie przetrwały zaś powojennej Polski Ludowej. Jak przekonywano, w celu pozyskania cegieł na budowę internatu dla dzieci robotniczo-chłopskich zburzono bastiony I, I-II, II, II-III oraz część III. Zburzono, ale cegieł wiele nie odzyskano. Spoiny były tak dobre, że nie było szans oddzielić cegieł, więc… zwyczajnie zdewastowano znaczną część fortu. Szczęście, w tym całym nieszczęściu znaleźli się ludzie, którzy wyperswadowali ówczesnym władzom, że powinni zaniechać dalszych wyburzeń. Barbarzyństwo się zakończyło, a RMF ma skąd nadawać program.

Czy jest to wielka atrakcja? Na pewno zdecydowanie większa niż wejście na Kopę Cwila na warszawskim Ursynowie. ;-) Za dwanaście złociszy (bilet normalny) lub 10 (ulgowy) przez kaplicę, wąskimi schodami wejdziecie na kopiec i, tak jak już pisałem, będziecie podziwiać spowijający miasto Kraka i Wandy smog, krakowski smog! Takiego smogu nie ma nigdzie na świecie, nawet w Warszawie :-)

P.S. Jak nie chcecie płacić za bilety to 4 lutego (dzień urodzin Tadeusza Kościuszki), 24 marca (dzień przysięgi Kościuszki na krakowskim Rynku Głównym w 1794 r.) oraz 15 października, czyli w rocznicę jego śmierci możecie wejść na Kopiec za darmo. I jeszcze jedno, w cenie biletu jest także kilka innych atrakcji: zobaczycie kaplicę Bronki, wystawy dotyczące Tadzia Kościuszki, historii Kopca i twierdzy, a nawet wejdziecie do muzeum figur woskowych. To ostatnie jest, co najwyżej „średnie”, ale warto tam wejść nawet po to, aby stwierdzić, że… na pewno nie jest to część muzeum Madame Tussauds.

 

Foto 1: Kopiec Kościuszki CC BY-SA 2.5, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=657452

Ryc. 1: By Wojciech Eljasz-Radzikowski (1814-1904) – Siostry Norbertanki, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=18722912