Odc. 14. Stoi sobie Adaś na Rynku…

Spojrzyj-no na to miasto nieszczęsne! Widzisz, jak niby skrzydła orle rozciąga nad Wisłą swe wielkie przedmieścia? Wygląda stąd jak ranny nasz orzeł biały, spadły na ziemię, dogorywający! Dostojny grodzie! Kolebko naszej Rzeczypospolitej, grobowce naszych bohaterów, Rzymie słowiański! Oto od lat sześciu jesteś u nóg cudzoziemca, w okowach zdeptany! A my tak ciebie blisko!” Tak o Krakowie w dramacie „Konfederaci Barscy” pisał Adam Mickiewicz.

Wieszcz Adam, który za życia nigdy w Krakowie nie był, ale który po 35 latach od swej śmierci złożony został do grobu w Katedrze Wawelskiej doczekał się wdzięczności Krakusów za swą twórczość. Wdzięczność mierzącą 10 m wysokości. Zanim jednak na krakowskim Rynku postawiono mu pomnik, bo właśnie o pomniku Adasia będzie kolejna część mojej opowieści, także minęło niemało lat, a sporów nie było końca…


Pomysł upamiętnienia Adama Mickiewicza zrodził się w głowach krakowskich studentów i profesorów w końcu lat sześćdziesiątych XIX w. Uznali, że Rynek to dobre miejsce uczczenia zmarłego w 1855 roku narodowego wieszcza. Do tego połączenie idei pomnika i sprowadzenia zwłok do katedry na wzgórzu wawelskim mogło być wielkim patriotycznym czynem. Propozycja wydawała się rozsądna i powinna być szybko zrealizowana. No właśnie… powinna. Okazało się jednak, że Mickiewicz przegrał rywalizację z królem Kazimierzem Wielkim, którego szczątki właśnie w tym czasie oficjalnie zidentyfikowano i z wielką pompą w lipcu 1869 roku ponownie na Wawelu do grobu złożono. Sztuka jest sztuka, msza, przemówienia, nagrody, uściski dłoni i wystarczy. Król pochowany, poeta poczekać musi. O Adasiu zapomniano na dziesięć lat, ani nie sprowadzono jego zwłok, ani nie postawiono dzieła rzeźbiarskiego ku jego czci.

W 1879 roku odżył pomysł wystawienia pomnika wielkiemu poecie. Powstał komitet organizacyjny, który „już” pod koniec 1881 roku ogłosił konkurs na posąg. Według założeń, m.in. pomnik miał być w stylu renesansowym, a koszt nie powinien przekroczyć 100 tysięcy florenów austro-węgierskich zwanych w Krakowie złotymi reńskimi. Na zwycięzcę czekała nagroda w wysokości 1000 franków, ale niekoniecznie realizacja własnego, zwycięskiego projektu! W Kraju Polan bez zmian, tak jak i wtedy, tak teraz ogłasza się konkurs, a potem i tak realizuje swoją (czyt. urzędniczą) wizję, czyli miało być pięknie, a wyszło jak zawsze.

Artystom dano zaledwie półtora miesiąca na zaprojektowanie posągu i dostarczenie rysunków. W nadziei na wygraną przysłano 27 prac. Niestety nie było z czego wybierać, co zgodnie stwierdzano po wizycie w Sukiennicach, w których w kwietniu 1882 roku wystawiono nadesłane dzieła. Jury uznało, że zaledwie pięć prac miało jakąkolwiek wartość artystyczną. Wśród nich był jeden projekt, który zdaniem komisji powinien wygrać konkurs, ale nie wygrał, bo był zbyt duży i zbyt drogi w realizacji. Jurorzy w głosowaniu uznali, że spośród pozostałych czterech, najlepszy jest projekt autorstwa Tomasza Dykasa, ale czy na tyle dobry żeby go realizować? Delikatnie rzecz ujmując – zachwytów nie wzbudził.

Ogłoszenie wyników odłożono, bo oto zaczęła się dyskusja na temat lokalizacji podobizny wieszcza. Skąd my to znamy? Dokładnie jak w przypadku Pomnika Grunwaldzkiego (i nie tylko, o czym jeszcze się przekonacie), gdzie dwóch Polaków tam trzy zdania. Plac Dominikański, Plac Szczepański, Plac Franciszkański, zachodni narożnik Rynku (koło Pałacu Spiskiego), a może Planty przed nowym budynkiem Straży Pożarnej (ówczesna ulica Kolejowa, teraz Westerplatte)? Nie tylko nie zdecydowali się na żaden z proponowanych wariantów, ale pojawiły się kolejne propozycje: na nieistniejącym jeszcze placu przed budowanym właśnie Collegium Novum, albo… na Rynku u wylotu ulicy Siennej. Zaczęła się kłótnia, pojawiały się liczne artykuły w prasie wszystkich zaborów, o tym, które miejsce ma więcej zwolenników, którą opcję popiera syn poety, którą córka, a którą jego przyjaciel, czy lepiej mu będzie na Plantach wśród zieleni, czy może na Rynku, a jeśli na Rynku, to czy nie będzie przytłoczony przez Sukiennice i kościół Mariacki? W końcu w głosowaniu przeszła opcja ostatnia, ustalająca miejsce pomnika na Rynku przed Sukiennicami w osi ulic Sienna-Szewska. Uff… Udało się, miejsce jest, a gdzie pomnik? Nie ma i jeszcze długo nie będzie!

W 1883 roku ogłoszono nowy konkurs. Tym razem dano artystom dużo więcej czasu stwierdzając, że nie ma co się śpieszyć. Gdy 1 marca 1885 roku zebrała się komisja konkursowa okazało się, że znowu ciężko spośród nadesłanych prac wybrać tę jedną, jedyną, wyjątkową. 4 marca pracę, poprzez swojego ucznia, złożył także Jan Matejko (członek komisji), ale że wpłynęła po terminie oficjalnie nie brano jej pod uwagę. Czyżby? Tylko oficjalnie i przez chwilę…

No i cóż robić? Wielce Szanowna Komisya ponownie nie przyznała pierwszej nagrody! Ogłoszono, że nie będzie realizowana żadna z ponad 30 nadesłanych prac! Ogólnokrajowa dyskusja nabrała rozmiarów histerii, niemal wszystkie większe krakowskie, lwowskie i warszawskie gazety opisywały projekty i ich autorów. Jurorzy stwierdzili, że skoro wszystkie prace są słabe, to oni umywają ręce, niech się martwi Matejko. Uznali, że do dalszych prac rekomendują jego projekt i to on jest odpowiedzialny za dalsze działania. Jednak także rysunek pomnika autorstwa dyrektora ówczesnej Szkoły Sztuk Pięknych, autora „Bitwy pod Grunwaldem” nie znalazł poklasku wśród Polaków. Bolesław Prus projekt Matejki opisał tak: „Nagi wariat siedzi w fotelu, przed nim skrzydlaty wariat pokazuje mu orła… a obok nich jakaś baba czesze włosy…” Zauważono także, że siedzący w fotelu Mickiewicz nie ma butów, więc pewnie okradziono wieszcza, może to ten ze skrzydłami podprowadził mu obuwie?

full_matejko_projekt_pomnika_adama_mickiewicza_770

Wyszło jak zawsze, więc… w 1886 roku ogłoszono konkurs ponownie! Dwa lata później (1888), na posiedzeniu „komitetu mickiewiczowskiego” za najlepszy uznano projekt Cypriana Godebskiego, a wyróżniono projekty Teodora Rygiera i Walerego Gadomskiego. Po burzliwych obradach stwierdzono, że realizowany będzie… jednak inny, nie wyróżniony w konkursie projekt autorstwa Teodora Rygiera. Postanowiono, iż po wprowadzeniu poprawek do projektu pomnik powinien stanąć… No właśnie, gdzie? Pomnik stanie na Plantach u wylotu ulicy Sławkowskiej! Znakomite kolegium tym samym wywołało kolejną burzę. Po licznych protestach Komitet zgodził się na zatwierdzoną przecież już dużo wcześniej lokalizację, czyli Rynek Główny.

Mając wybrany projekt, zdecydowano się wreszcie na jego realizację. Po pięciu latach, w 1893 roku, na Rynku stał tylko granitowy cokół. Reszta, odlewana w Rzymie miała dotrzeć wiosną 1894, miała… Po kolejnym opóźnieniu, odlane figury dotarły do Krakowa we wrześniu i wzbudziły kolejną porcję drwin. Oczom zdumionych mieszkańców ukazała się karykatura Adama Mickiewicza. Nieforemnego Adasia szybko zakryto, a komitet organizacyjny zdecydował o odlaniu nowej, poprawionej figury, która naszego wielkiego poetę będzie przypominała.

Mijały kolejne lata, a przed Sukiennicami stała tylko niedokończona podstawa pomnika. W sierpniu 1897 roku podczas obrad krakowskiej Rady Miejskiej pojawił się wniosek żeby zakończyć tę farsę i usunąć cokół z Rynku. Wniosek został odrzucony. Nowe, poprawione odlewy przybyły z Italii w marcu 1898 roku, a w czerwcu, po dziewiętnastu latach od powstania komitetu organizacyjnego oficjalnie odsłonięto ten oto pomnik narodowego wieszcza Adama Mickiewicza. Po pokazaniu całości posąg wzbudził raczej ulgę, że to koniec wieloletnich dyskusji i przepychanek, niż zachwyt. Na górze jest wieszcz, a na cokole cztery alegorie: Ojczyzna, Męstwo, Nauka i Poezja.

640px-Kraków_-_Pomnik_Mickiewicza_01

Krakowianie uznali, że skoro już jest, to niech sobie Adaś na Rynku stoi. Odmienne zdanie w tej kwestii mieli jednak nasi zachodni sąsiedzi, którzy po ponad czterdziestu latach od odsłonięcia pomnika stwierdzili, że jednak nie pasuje do tego miejsca. W sierpniu 1940 roku, okupujący Gród Kraka naziści, zniszczyli i wywieźli Adasia razem z figurami z cokołu.

1280px-Fall_of_Mickiewicz_Monument_(1940)
Po wojnie fragmenty pomnika odnaleziono na złomowisku w Hamburgu i przewieziono do kraju. Zaczęto go rekonstruować, ale nawet wtedy nie ominęła Krakowa dyskusja nad jego umiejscowieniem. Ówczesny wiceprezydent Krakowa Eugeniusz Tor, podobnie jak Pomnik Grunwaldzki, także Adama Mickiewicza proponował przenieść w inne miejsce. Jego zdaniem najlepszym miejscem dla tego pomnika byłyby Planty tuż przy skrzyżowaniu ulic Franciszkańskiej, Straszewskiego i Zwierzynieckiej. Również ta, kolejna próba zmiany lokalizacji nie udała się i ponownie od 1955 roku, gdy w setną rocznicę śmierci odsłonięto zrekonstruowanego Mickiewicza stoi na wywalczonym przez krakowskie środowisko akademickie miejscu. Czy na zawsze to zobaczymy.

1280px-Adam_Mickiewicz_monument,_Main_Market_square,_Old_Town,_Krakow,_Poland

Nie da się ukryć, że wybitnym dziełem nie jest, ale wpisał się Adaś w pejzaż Rynku. Dzięki umiejscowieniu jest najbardziej znanym pomnikiem Krakowa, pod którym spotykają się krakowianie i turyści, wokół którego na jednej nodze po studniówce skaczą maturzyści, a liczba wykonanych kółek oznacza ocenę na egzaminie. Z różnych okazji Adaś jest dekorowany, a w dniu swoich imienin dostaje kwiaty od krakowskich kwiaciarek.

A, i jeszcze jedno Adaś jest z brązu, bo jak wiadomo: „Dziewczyny lubią brąz;-)

_______________________________

Fot. 1. Culture.pl „Matejko-Mickiewiczowi”

Fot. 2. „Kraków – Pomnik Mickiewicza 01” autorstwa Lestat (Jan Mehlich) – Praca własna. Licencja CC BY-SA 3.0 na podstawie Wikimedia Commons

Fot. 3. „Fall of Mickiewicz Monument (1940)” autorstwa nieznany – Zdjęcie z kolekcji zdjęć z Drugiej Wojny Światowej Dr. Marka Tuszyńskiego. Odbitka z negatywu który w latach sześdziesiątych znajdował się w Archiwum Zakładu Historii Partii sygnatura A-622, obecnie w Archiwum Akt Nowych. Skan z 8 × 5 cm odbitki.. Licencja Domena publiczna na podstawie Wikimedia Commons

Fot. 4. „Adam Mickiewicz monument, Main Market square, Old Town, Krakow, Poland” autorstwa Zetpe0202 – Praca własna. Licencja GFDL na podstawie Wikimedia Commons

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>