Odc. 2. O wieży ciśnień, piwie i jacuzzi…

Gdy już skończycie napawać się widokiem „Szkieletora”, proponuję przejść w kierunku placu Dworcowego (obecnie pl. Jana Nowaka-Jeziorańskiego) i dziewiętnastowiecznego budynku dworca. Na pierwszym zdjęciu to ten żółty budynek po prawej stronie skryty za wiatą.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jednak skoro już jesteście na peronie, skoro daliście się namówić na dotarcie na jego koniec, spójrzcie na obiekt po lewej stronie (w całości na zdjęciu poniżej). To wieża ciśnień. Dlaczego akurat o niej piszę? W końcu to też zabytek.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wieża powstała w latach dwudziestych XX wieku. Nie jest jedyna w swoim rodzaju, bo podobne są w Żyrardowie i Żaganiu. Nie jest też wyjątkowo piękna, chociaż fani zabytków techniki i infrastruktury kolejowej na pewno mogą się na nią gapić godzinami. Was o to nie posądzam, więc skupmy się na innych aspektach. Jest to obiekt żelbetowy z żelbetowym zbiornikiem o przekroju kołowym i pojemności 400 m³. To dużo, ale fakt, ciężko sobie wyobrazić taką pojemność, więc przeliczmy to na… piwo. Mieści się tam zawartość 800 000 półlitrowych butelek piwa. Licząc 5 piwek dziennie, rocznie wypijecie ich 1825, a więc po roku zostaje jeszcze… piw od cholery, marskość wątroby i zaawansowana choroba alkoholowa. Browarów jest na ponad 438 lat, a przy jednym dziennie na prawie 2200 wiosen. To więcej niż ma chrześcijaństwo!!! Dla wierzących, praktykujących może być inny przelicznik. Jakiś czas temu sprawdziłem, woda mineralna mająca w nazwie święty Licheń sprzedawana jest w butelkach 0,33l. W składzie znajdują się kationy: Mg2+ (28 mg/dm3), K (3), Na+ (41), Ca2+ (106). Znajdziemy tam też aniony: HCO3 (414 mg/dm3), Cl- (45), SO42- (5). Nie wiem co to oznacza, ale pewnie to dobrze, że tam są i akurat w takiej ilości. Nigdy jej nie próbowałem, jednak zakładam, że jest smaczna. W związku z tym, iż jest to woda z Lichenia na pewno jest zajebiście zdrowa, więc warto się w niej wykąpać. Standardowa wanna ma pojemność jakichś 100 litrów (chyba), także przed Wami 11 lat codziennych kąpieli w wannie pełnej po brzegi leczniczej, świętej wody! A że „Licheńska” jest sprzedawana także w formie gazowanej, to przez wiele lat możecie mieć „naturalne jacuzzi”…

Fot. Tomek „Papug”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>